Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 111 071 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

WYBORY,,2011"

wtorek, 08 marca 2011 6:40

                WYBORY ,, 2011”

Znów  zbliżają  się  wybory,

- ale Naród nie jest chory.

Co  dziś  dzieje  się  widzimy,

- mówić też  się  nie  boimy.

 

  Ja też się nie boję  wcale,

- dziś rządzą  gnidy  i  robale.

Źle  się  w  Polsce  dzieje,

- bo to kłamcy  i  złodzieje.

                                                                                           

Trudno  znaleźć  choć  jednego,

- co  by wsparł  też  ubogiego.

Co  z  aferą  hazardową?

- teraz  mamy  gadkę  nową.

 

Teraz  gadka  o  przyczynie,

-  katastrofy  przy  Katynie.

Do  wyborów  czas  upłynie.

Różne  partie  się  układają,

- bo o  stołki  swoje  dbają.

 

Naród  to  ich  nie  obchodzi,

- ma  być głupi  i  niech  nie  smrodzi.

A  gdzie  związki  zawodowe?,

- czy  są  bronić  Was  gotowe?

 

Tam  działacze  ciepło  mają,

- i udają , że  działają.

A  Związkowców  to  gdzieś  mają,

- bo z  gnidami  się  układają.

 

Nie  ma  tamtej  Solidarności,

- rządzą  dzisiaj  ludzie  prości.

Zachłanni  pazerni ,

- a przy tym  beszczelni.

 

Do  kościoła  rano  wstają,

- ale  Boga  to  nie  znają.

Modlą  się  do  Boga  swego,

- by  błogosławił  tylko  u niego.

By  nie  brakło  mu niczego,

- niech  odejmie  od  bliźniego.

Bliźni  jakiś  do  niczego.

 

Pytam  się  Panie  i  Panowie,

- który  z  posłów  to  dziś  człowiek?

 

Ich  slogany  ich  frazesy,

- to  są  dla  nich  interesy.

To  jest  także  skok  na ,,kase”,

- tu  nie  ważne  dobro  Wasze.

 

Dziś  robotnik  okradany,

- nie godziwie nagradzany.

I  za  ciężką  pracę,

- mają  marną  płacę.

 

                A  szubrawcy,

               -,, pracodawcy”

Się  też  Wami  nie  przejmują,

- bo  na  krzywdzie  też  żerują,

- i się  jeszcze  dobrze  czują.

 

Kto  słucha  Boga  i  Jemu wierzy,

-co  wypracujecie, pół się  Wam  należy.

Wtedy  byście  godnie  żyli,

- no  i  z  pracy  się  cieszyli.

 

Tutaj  jest  tez  i  pytanie,

- ale  kiedy  tak  się  stanie?

Ano  kiedy  Polska  stanie.

Aby  sprawa  się  udała,

- stanąć  musi  Polska  cała.

 

Wszyscy  razem  protestujmy,

- tych  robali  się  nie  bójmy.

Stół  okrągły  znów  potrzebny,

- bo  dziś  naród  bardzo  biedny.

 

Wybrać  trzeba  społeczników,

- nie  pazernych  nieudaczników.

Praca  w  rządzie  samorządzie,

                         - także  w  sejmie,

                         -gdzie  przyjemnie.

To  powinna  być  społeczna,

- wtedy  była  by  skuteczna.

 

 

Nie  byłoby  w  sejmie  gości,

- oderwanych  od  rzeczywistości.

Gdyby  płacę  najniższą  dostali,

-prawa  mądre  by  uchwalali,

- byśmy  byt  swój  poprawiali.

 

Ktoś  Wam  powie  mnie  odbiło,

- coś  z  komuną  go  pokręciło.

Ja  komuny  nie  cierpiałem,

- od młodości  ją  zwalczałem.

 

Nie  mam  Ci  z nią  nic wspólnego,

- tylko  chcę dobra  bliźniego  swego.

Walczyłem  ja  o  Polskę  wolną,

- teraz  walczyć  trza  o  godną.

Walka  nas czeka,

- o godność Człowieka.

 

Kapitalizm  się  rozwija,

- a  zasługa  dziś  to  czyja?

To  z  szarego  robotnika,

- zrobiono  dziś  niewolnika.

 

Jego  godnie  nagradzajcie,

- co  należy  to  mu dajcie.

Za  złodziejskie  nagradzanie,

- powinno  być  zamykanie.

 

My  się   w  UNI dziś  liczymy,

- siłę tanią  stanowimy.

A  nasze  kobiety?

- strach  mówić  niestety.

 

Tutaj  mój  Ty  Święty  Boże,

- dalej  tak  już  być  nie  może.

Różne  programy  partie  mają,

- do  wspólnego  celu  zdążają.

Każda  zdąża  do  koryta,

- a  co  dalej?  się  nie pyta.

 

Pytajcie  robotnika  szarego,

- czy  dorobi  się  dachu  swojego?

Przy  tych  pensjach  przy  tej  płacy,

- może  mieszkać  pod  materacem.

 

Polska  dziś  jest  najważniejsza,

- lecz  dla  Świata  coraz  mniejsza.

Jest  Prawo  i  Sprawiedliwość,

- no  a gdzie  jest  też  uczciwość?

 

Nawet  i Tuskowa  Platforma,

- to  dziś  mafia  jest  potworna.

A  takie  eS-eL-De,

- samo  nie  wie  czego  chce.

 

Nawet  w  Pe-eS-eLu,

-nie  ma  zgody  przyjacielu.

Sprawa  i też  taka,

- poznaliśmy już  Pawlaka.

 

A  te  co  robiły ,,miszung” cały,

- to  już  dawno  poznikały.

Z  politycznej  sceny,

- jak  z  cyrkowej  areny.

 

Jednym  słowem  Panie  i  Panowie,

- to  Wam Trybun KYSY  powie.

Trza  nam  nowej  demokracji,

- ta  na  kłamstwach  nie  ma  racji.

 

Rewolucji  nam  nie  trzeba,

- Godny  Byt  i Kromkę  Chleba.

 

Podaję Wam tajny numer który,

-się  dodzwoni  do  mej  komóry:

   605-409-329

Podam też gotowy,

-adres  mejlowy : 

kysyprzemysl@gmail.com

kontakt prosto na mój dom

 

autor: Krzysztof  Szczurko  ps.KYSY

 07.marca.2011 godz16.30-17

Prawa  autorskie  zastrzeżone.

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

WYBORY,,2011"

wtorek, 08 marca 2011 6:40

                WYBORY ,, 2011”

Znów  zbliżają  się  wybory,

- ale Naród nie jest chory.

Co  dziś  dzieje  się  widzimy,

- mówić też  się  nie  boimy.

 

  Ja też się nie boję  wcale,

- dziś rządzą  gnidy  i  robale.

Źle  się  w  Polsce  dzieje,

- bo to kłamcy  i  złodzieje.

                                                                                           

Trudno  znaleźć  choć  jednego,

- co  by wsparł  też  ubogiego.

Co  z  aferą  hazardową?

- teraz  mamy  gadkę  nową.

 

Teraz  gadka  o  przyczynie,

-  katastrofy  przy  Katynie.

Do  wyborów  czas  upłynie.

Różne  partie  się  układają,

- bo o  stołki  swoje  dbają.

 

Naród  to  ich  nie  obchodzi,

- ma  być głupi  i  niech  nie  smrodzi.

A  gdzie  związki  zawodowe?,

- czy  są  bronić  Was  gotowe?

 

Tam  działacze  ciepło  mają,

- i udają , że  działają.

A  Związkowców  to  gdzieś  mają,

- bo z  gnidami  się  układają.

 

Nie  ma  tamtej  Solidarności,

- rządzą  dzisiaj  ludzie  prości.

Zachłanni  pazerni ,

- a przy tym  beszczelni.

 

Do  kościoła  rano  wstają,

- ale  Boga  to  nie  znają.

Modlą  się  do  Boga  swego,

- by  błogosławił  tylko  u niego.

By  nie  brakło  mu niczego,

- niech  odejmie  od  bliźniego.

Bliźni  jakiś  do  niczego.

 

Pytam  się  Panie  i  Panowie,

- który  z  posłów  to  dziś  człowiek?

 

Ich  slogany  ich  frazesy,

- to  są  dla  nich  interesy.

To  jest  także  skok  na ,,kase”,

- tu  nie  ważne  dobro  Wasze.

 

Dziś  robotnik  okradany,

- nie godziwie nagradzany.

I  za  ciężką  pracę,

- mają  marną  płacę.

 

                A  szubrawcy,

               -,, pracodawcy”

Się  też  Wami  nie  przejmują,

- bo  na  krzywdzie  też  żerują,

- i się  jeszcze  dobrze  czują.

 

Kto  słucha  Boga  i  Jemu wierzy,

-co  wypracujecie, pół się  Wam  należy.

Wtedy  byście  godnie  żyli,

- no  i  z  pracy  się  cieszyli.

 

Tutaj  jest  tez  i  pytanie,

- ale  kiedy  tak  się  stanie?

Ano  kiedy  Polska  stanie.

Aby  sprawa  się  udała,

- stanąć  musi  Polska  cała.

 

Wszyscy  razem  protestujmy,

- tych  robali  się  nie  bójmy.

Stół  okrągły  znów  potrzebny,

- bo  dziś  naród  bardzo  biedny.

 

Wybrać  trzeba  społeczników,

- nie  pazernych  nieudaczników.

Praca  w  rządzie  samorządzie,

                         - także  w  sejmie,

                         -gdzie  przyjemnie.

To  powinna  być  społeczna,

- wtedy  była  by  skuteczna.

 

 

Nie  byłoby  w  sejmie  gości,

- oderwanych  od  rzeczywistości.

Gdyby  płacę  najniższą  dostali,

-prawa  mądre  by  uchwalali,

- byśmy  byt  swój  poprawiali.

 

Ktoś  Wam  powie  mnie  odbiło,

- coś  z  komuną  go  pokręciło.

Ja  komuny  nie  cierpiałem,

- od młodości  ją  zwalczałem.

 

Nie  mam  Ci  z nią  nic wspólnego,

- tylko  chcę dobra  bliźniego  swego.

Walczyłem  ja  o  Polskę  wolną,

- teraz  walczyć  trza  o  godną.

Walka  nas czeka,

- o godność Człowieka.

 

Kapitalizm  się  rozwija,

- a  zasługa  dziś  to  czyja?

To  z  szarego  robotnika,

- zrobiono  dziś  niewolnika.

 

Jego  godnie  nagradzajcie,

- co  należy  to  mu dajcie.

Za  złodziejskie  nagradzanie,

- powinno  być  zamykanie.

 

My  się   w  UNI dziś  liczymy,

- siłę tanią  stanowimy.

A  nasze  kobiety?

- strach  mówić  niestety.

 

Tutaj  mój  Ty  Święty  Boże,

- dalej  tak  już  być  nie  może.

Różne  programy  partie  mają,

- do  wspólnego  celu  zdążają.

Każda  zdąża  do  koryta,

- a  co  dalej?  się  nie pyta.

 

Pytajcie  robotnika  szarego,

- czy  dorobi  się  dachu  swojego?

Przy  tych  pensjach  przy  tej  płacy,

- może  mieszkać  pod  materacem.

 

Polska  dziś  jest  najważniejsza,

- lecz  dla  Świata  coraz  mniejsza.

Jest  Prawo  i  Sprawiedliwość,

- no  a gdzie  jest  też  uczciwość?

 

Nawet  i Tuskowa  Platforma,

- to  dziś  mafia  jest  potworna.

A  takie  eS-eL-De,

- samo  nie  wie  czego  chce.

 

Nawet  w  Pe-eS-eLu,

-nie  ma  zgody  przyjacielu.

Sprawa  i też  taka,

- poznaliśmy już  Pawlaka.

 

A  te  co  robiły ,,miszung” cały,

- to  już  dawno  poznikały.

Z  politycznej  sceny,

- jak  z  cyrkowej  areny.

 

Jednym  słowem  Panie  i  Panowie,

- to  Wam Trybun KYSY  powie.

Trza  nam  nowej  demokracji,

- ta  na  kłamstwach  nie  ma  racji.

 

Rewolucji  nam  nie  trzeba,

- Godny  Byt  i Kromkę  Chleba.

 

Podaję Wam tajny numer który,

-się  dodzwoni  do  mej  komóry:

   605-409-329

Podam też gotowy,

-adres  mejlowy : 

kysyprzemysl@gmail.com

kontakt prosto na mój dom

 

autor: Krzysztof  Szczurko  ps.KYSY

 07.marca.2011 godz16.30-17

Prawa  autorskie  zastrzeżone.

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

DLA CHŁOPAKA I DZIEWCZYNKI OD KYSEGO NA WALENTYNKI

niedziela, 13 lutego 2011 11:03

, Dla Chłopaka i Dziewczynki od Kysego w Walentynki"

Gdy przychodzą Walentynki,
-każdy Chłopak dla Dziewczynki.
Jeśli do Niej miłość czuje,
-pięknie ją obdarowuje.

Oraz każda też Dziewczynka,
-to jest tak jak Walentynka.
Jeśli kocha i Chłopaka,
-to mu pięknie da buziaka.

Święto to jest Zakochanych,
-i tych w miłości załamanych.
Też sygnały sobie ślemy,
-w tym dniu się obdarowujemy.

Nawet moja stara Baba,
-chociaż trzęsie jej się graba.
Gada - obiad ja dziś zgotuję,
- bo w tym dniu Ją też miłuję.
 
A kto nie jest zakochany,
-niech przytuli się do Mamy.
Może Mamie dać i kwiatka,
-nikt nie kocha tak jak Matka.

Bo w to Święto Walentego,
-kochać to jest coś pięknego.
Grzechy sobie wybaczajmy,
-jeszcze piękniej więc kochajmy.

Życzę wszystkim Zakochanym,
-też w miłości załamanym.
By się wszystko Wam spełniło,
-i w tym dniu też było miło.

Też na spacer gdzieś pójdziemy,
-no a dalej to już wiemy.
Bo w Świętego Walentego,
-tak wypada - Koleżanko i Kolego.

11 luty 2011
autor:krzysztof Szczurko ps.KYSY
tel:605-409-329 emajl kysyprzemysl@gmail.com


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

SŁUŻBA ZDROWIA

niedziela, 09 stycznia 2011 14:14

                             

                            

KRZYSZTOF SZCZURKO  ps.KYSY                                                                                                              12 luty 2010r.

 

                                                               SŁUŻBA ZDROWIA

                część pierwsza 

                Poszedł  szarak  do  lekarza,…

                -co  się  czasem  w  życiu  zdarza.

 

                                               Pójdziesz  do  doktora  chory,…

                                               - wyjdziesz  całkiem  rozstrojony.

                                               Dojdzie  Ci  choroba  śliczna,…

                                               -czasem  zwana  też  psychiczna.

 

                Cóż  usłyszysz  i zobaczysz,…

                -też   przeżyjesz i  doświadczysz.

                A  to  niema  specjalistów,…

                - albo brakło  też limitów.

 

                                               Także  drogie  są  badania,…

                                               - długi  czas oczekiwania.

                                               Tam  kolejki  są  ogromne,…

                                               - ludzie  prawie  nieprzytomne.

 

                Trzeba  czekać  na  zabiegi,…

                - nieraz  lata  do  kolegi.

                Co  studiował  z  Twym  lekarzem,…

                - nie  pomoże  i tym  razem.

 

                                               Spróbuj  iść  Ci  do  szpitala,…

                                               -  na  to  limit  nie  pozwala.

                                               Bo  jest  on  nie  podpisany,…

                                               - temat  ten szeroko  znany.

 

                Cóż  pacjencie  Ci  zostało,…

                - trzeba  umrzeć  Ci  pomału.

                Grabarzowi  się  ukłonić,…

                - dobre  miejsce  se  zamówić.

 

                                               Na  uboczu  spokojniutkie,…

                                               - nie ruchliwe  i  suchutkie.

                                               Tam  gdzie  kości  już  nie  bolą,…

                                               - żyć se  będziesz  z  Boską  wolą.

część  druga,

                A  jak leczą  się Ci  z Rządu?...

                - oj  szaraczku  nie  masz  wglądu.

                Dziennikarze  pokazali,…

                - dość  się  nawet  narażali.

 

                                               Ni  kolejek  ni  limitów,…

                                               - pacjent  ważny  więc  tam  Ci  tu.

                                               Tam  wygodne  foteliki,…

                                               - no a  przy  nich  są  stoliki.

 

                Tam  napoje też  podają,…

                - znają  co  to  obyczaje.

                Nastrojowa  też  muzyczka,…

                - miła  kręci  się  spódniczka.

                Co  zaprosi  do  lekarza,…

                -proszę  bardzo  też  powtarza.

 

                                               Tam  dokładnie  też  badają,..

                                               - czas  i  limit  spory  mają.

                                               Tam  skierują  do  szpitalika,…

                                               - jak go  ujrzysz  dech zatyka.

 

 

                Co  za  pałac  i  obsługa?...

                - bo  kuracja  ma  być  długa.

 

                                               Nie  chcę  ja  wyliczać  dalej,…

                                               - byście  się  tu  nie  denerwowali.

 

                Ci  co  zdrowie  nam  reformowali,…

                - to  durniami  się  nazywali.

                Nieźle  się  też  obłowili,…

                - wnuków  swych  zabezpieczyli.

                Nawet  i  na  długie  lata,…

                - społeczeństwo  im  gdzieś  lata.

 

                                               Tak  reformą  się  zmęczyli,…

                                               - że  bałagan  narobili.

                                               Większy  niźli  za  komuny,…

                                               - tego  tam  nie  było  u  nich.

 

                Każdy  mógł  iść  do  doktora,…

                - nawet  Twoja  babcia  chora.

                Nikt  nie  słyszał  co  limity,…

                - nawet  jak  kolejki  przy  tym.

 

                                               A  dziś  popatrz!,,,

                                               - co  to  bredzi  pani  Kopacz!

                                               Co  to  gada  do  szybki  z  TVP  { te-fał-pe }!

                                               - że  to  naród  dziś  tak  chce.

                                               I  jeszcze  do  radiowego  sitka,…

                                               - a jej  gadka  wredna  brzydka.

 

 

 

                To  dla  dobra  jest  narodu!.,

                - umrą  zdechną  mniej  Ci smrodu!...

                Więcej  pracy  Ci  przybędzie,…

                - także  luzu  niemal  wszędzie.

 

                                               Na  co nam  tych  emerytów,…

                                               - utrzymywać  długo  Ci  tu!..

                                               Jest  to ciężar  dla  budżetu,…

                                               - nam brakuje  gabinetów.

 

                Nam  pałace  trza  budować,…

                - a  nie  darmozjadów  chować.

                Trza  budować  nam  biurowce,…

                - z tamtąd  widać  Polskie  owce.

 

                                               Na  co  nam  tu znów  reforma,…

                                               - i  tak  będzie  nie  wydolna.

                                               Spieprzaj  dziadu! Mi  tu!...

                                               - nie  masz  już  limitu!...

 

                Z  Szarakiem  nikt się  nie  liczy,…

                - człowiek  mały,,,,taki   tyci.

                Naród  kiedyś  się  obudzi,…

                - i  rozliczy  Ci  tych  ludzi.

 

                                                                              Autor  KRZYSZTOF  SZCZURKO  ps.KYSY    CIESZYNA  pow.Strzyżów      Tel: 605-409-329  dom:17-27-75-708  kysyprzemysl@gmail.com


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

SŁUŻBA ZDROWIA

niedziela, 09 stycznia 2011 14:14

 

                            

KRZYSZTOF SZCZURKO  ps.KYSY                                                                                                              12 luty 2010r.

 

                                                               SŁUŻBA ZDROWIA

                część pierwsza 

                Poszedł  szarak  do  lekarza,…

                -co  się  czasem  w  życiu  zdarza.

 

                                               Pójdziesz  do  doktora  chory,…

                                               - wyjdziesz  całkiem  rozstrojony.

                                               Dojdzie  Ci  choroba  śliczna,…

                                               -czasem  zwana  też  psychiczna.

 

                Cóż  usłyszysz  i zobaczysz,…

                -też   przeżyjesz i  doświadczysz.

                A  to  niema  specjalistów,…

                - albo brakło  też limitów.

 

                                               Także  drogie  są  badania,…

                                               - długi  czas oczekiwania.

                                               Tam  kolejki  są  ogromne,…

                                               - ludzie  prawie  nieprzytomne.

 

                Trzeba  czekać  na  zabiegi,…

                - nieraz  lata  do  kolegi.

                Co  studiował  z  Twym  lekarzem,…

                - nie  pomoże  i tym  razem.

 

                                               Spróbuj  iść  Ci  do  szpitala,…

                                               -  na  to  limit  nie  pozwala.

                                               Bo  jest  on  nie  podpisany,…

                                               - temat  ten szeroko  znany.

 

                Cóż  pacjencie  Ci  zostało,…

                - trzeba  umrzeć  Ci  pomału.

                Grabarzowi  się  ukłonić,…

                - dobre  miejsce  se  zamówić.

 

                                               Na  uboczu  spokojniutkie,…

                                               - nie ruchliwe  i  suchutkie.

                                               Tam  gdzie  kości  już  nie  bolą,…

                                               - żyć se  będziesz  z  Boską  wolą.

część  druga,

                A  jak leczą  się Ci  z Rządu?...

                - oj  szaraczku  nie  masz  wglądu.

                Dziennikarze  pokazali,…

                - dość  się  nawet  narażali.

 

                                               Ni  kolejek  ni  limitów,…

                                               - pacjent  ważny  więc  tam  Ci  tu.

                                               Tam  wygodne  foteliki,…

                                               - no a  przy  nich  są  stoliki.

 

                Tam  napoje też  podają,…

                - znają  co  to  obyczaje.

                Nastrojowa  też  muzyczka,…

                - miła  kręci  się  spódniczka.

                Co  zaprosi  do  lekarza,…

                -proszę  bardzo  też  powtarza.

 

                                               Tam  dokładnie  też  badają,..

                                               - czas  i  limit  spory  mają.

                                               Tam  skierują  do  szpitalika,…

                                               - jak go  ujrzysz  dech zatyka.

 

 

                Co  za  pałac  i  obsługa?...

                - bo  kuracja  ma  być  długa.

 

                                               Nie  chcę  ja  wyliczać  dalej,…

                                               - byście  się  tu  nie  denerwowali.

 

                Ci  co  zdrowie  nam  reformowali,…

                - to  durniami  się  nazywali.

                Nieźle  się  też  obłowili,…

                - wnuków  swych  zabezpieczyli.

                Nawet  i  na  długie  lata,…

                - społeczeństwo  im  gdzieś  lata.

 

                                               Tak  reformą  się  zmęczyli,…

                                               - że  bałagan  narobili.

                                               Większy  niźli  za  komuny,…

                                               - tego  tam  nie  było  u  nich.

 

                Każdy  mógł  iść  do  doktora,…

                - nawet  Twoja  babcia  chora.

                Nikt  nie  słyszał  co  limity,…

                - nawet  jak  kolejki  przy  tym.

 

                                               A  dziś  popatrz!,,,

                                               - co  to  bredzi  pani  Kopacz!

                                               Co  to  gada  do  szybki  z  TVP  { te-fał-pe }!

                                               - że  to  naród  dziś  tak  chce.

                                               I  jeszcze  do  radiowego  sitka,…

                                               - a jej  gadka  wredna  brzydka.

 

 

 

                To  dla  dobra  jest  narodu!.,

                - umrą  zdechną  mniej  Ci smrodu!...

                Więcej  pracy  Ci  przybędzie,…

                - także  luzu  niemal  wszędzie.

 

                                               Na  co nam  tych  emerytów,…

                                               - utrzymywać  długo  Ci  tu!..

                                               Jest  to ciężar  dla  budżetu,…

                                               - nam brakuje  gabinetów.

 

                Nam  pałace  trza  budować,…

                - a  nie  darmozjadów  chować.

                Trza  budować  nam  biurowce,…

                - z tamtąd  widać  Polskie  owce.

 

                                               Na  co  nam  tu znów  reforma,…

                                               - i  tak  będzie  nie  wydolna.

                                               Spieprzaj  dziadu! Mi  tu!...

                                               - nie  masz  już  limitu!...

 

                Z  Szarakiem  nikt się  nie  liczy,…

                - człowiek  mały,,,,taki   tyci.

                Naród  kiedyś  się  obudzi,…

                - i  rozliczy  Ci  tych  ludzi.

 

                                                                              Autor  KRZYSZTOF  SZCZURKO  ps.KYSY    CIESZYNA  pow.Strzyżów      Tel: 605-409-329  dom:17-27-75-708  kysyprzemysl@gmail.com


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

środa, 27 sierpnia 2014

Licznik odwiedzin:  5 677  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Archiwum

O moim bloogu

Twórczość własna Krzysztofa Szczurko "Kysego" z życia wzięta

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 5677

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl